Dużo? Mało? Według mnie w normie jeśli chodzi o makijaż wyjściowy. Na co dzień by mi się zwyczajnie nie chciało w to wszystko bawić, ale raz na jakiś czas - jak najbardziej!
Postanowiłam zrobić kilka zdjęć, mimo, że zazwyczaj nie pokazuję makijaży. Może tym razem jednak kogoś do czegoś zainspiruję. Nie umiem robić dobrych zdjęć siebie, więc wybaczcie ich jakość. Nie jestem mistrzem malowania ani nie planuję zostać wizażystką, ot taka tam twórczość na własny użytek :)
Zjedzone kolory, bla bla bla, wiadomo. Makijaż oczu jest trochę ciemniejszy i bardziej wyrazisty, a usta jeszcze mocniej różowe ;)
A do tego wszystkiego potrzebowałam...
Od lewej:
Sephora 19 - do nałożenia cienia na dolną powiekę
Sephora 9 - do rozcierania cieni tam, gdzie nałożone zostały zbyt mocno
Rossmann For Your Beauty eyeshadow brush - do nałożenia cienia na całą powiekę
Sephora 18 - do ogólnego rozcierania
Sephora 14 - do brwi
QVS Vue Petit eyeshadow brush - do nałożenia cienia rozświetlającego w kącikach oczu i pod łuk brwiowy
Ecotools concealer brush - do nałożenia korektora pod oczy
Inglot 10S - do nałożenia cienia w załamanie powieki
Manhattan eyeliner brush - do nałożenia eyelinera na górną powiekę
Ecotools eyeliner brush - do nałożenia eyelinera na dolną powiekę
Inglot grzebyk do rzęs
Sephora 45 - do podkładu
Rossmann For Your Beauty blush brush - do różu
Sephora 44 - do rozcierania bronzera
Sephora 17 - do nałożenia bronzera
Sephora 43 - do wklepania pudru matującego
W kolejności użycia:
Urban Decay Eyeshadow Primer Potion - najlepsza baza pod cienie na świecie
Essence Stay All Day long lasting eyeshadow 04 stars&stories - na ruchomą powiekę
Essence Marble Mania eyeshadow 03 swirl it, baby! - na mokro na ruchomą powiekę
H&M eyeshadow palette C'est Chic - najciemniejszy w załamanie powieki
H&M fiolet z bardzo starej paletki, jeden z moich ulubionych cieni wszech czasów - na ruchomą powiekę do połowy
Essence Black&White duo eye pencil - białą stroną w wewnętrznym kąciku
H&M eyeshadow palette C'est Chic - najjaśniejszy w wewnętrznym kąciku i pod łukiem brwiowym
Essence gel eyeliner 01 midnight in paris - kreska na górnej powiece
Essence gel eyeliner 05 miami's ink - kreska na dolnej powiece
Essence Marble Mania eyeshadow 03 swirl it, baby! - na mokro na dolną linię rzęs
H&M zalotka
L'Oreal Double Extend mascara
Essence I Love Extreme volume mascara - świetna, ale skleja już rzęsy i zostawia grudki, więc leci do kosza
W kolejności użycia:
Essence eyebrow stylist set - ciemniejszy cień na brwi
My Secret lash&brow repair - do utrwalenia brwi
Inglot korektor w kremie LW 100 - na przebarwienia
Rimmel Match Perfection cream gel foundation 100 Ivory
Bell Multi Mineral anti-age concealer - pod oczy i na przebarwienia
Clinique True Bronze pressed powder bronzer 02 Sunkissed
Essence All Over Highlighter 01 illuminate!
The Body Shop Vitamin E face mist - do nakładania cieni na mokro, czasem też spryskuję twarz by odświeżyć makijaż
Na paznokcie planuję nałożyć najostrzejszy róż jaki znam, czyli Essence Nail Colour3 02 shopping trip in soho.
Uff... malowanie się to jednak ciężka sprawa ;) Ciekawa jestem ile wy tego na siebie nakładacie, kiedy macie jakieś ważniejsze wyjście. Zdjęcia mile widziane!
Em
ja zarówno na ważne jak i mniej ważne wyjście nakładam tyle samo.
OdpowiedzUsuńniestety sporo tego jest :)))))
mam tylko mniej pędzelków od Ciebie i nie używam niczego do brwi, muszę się za nie wziąć porządnie :))
ciężkie te życie kobiety.... :)))
O mamo, ile pędzli. Moja cała kolekcja nie liczy sobie aż tak słusznej liczby :).
OdpowiedzUsuńOko naprawdę udane. Podoba mi się liner Essence na dolnej powiece :)
rany ja to jak się malowałam na bal połowinkowy ostatnio, to zajęło mi to godzinę, a efekt końcowy i tak nie był jakiś cudowny. ;p
OdpowiedzUsuńFajne połączenie kolorystyczne :) Ja nawet nie liczę, ale Twój post zachęcił mnie do zrobienia takiego eksperymentu. Pewnie w niedalej przyszłości opublikuję na blogu :) Ten fiolet z bardzo starej paletki H&M to cześć palety która składała się z 8 cieni i 2 rozświetlaczy, taka prostokątna? Bo jeśli tak to ja też ją mam i fiolet uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńU mnie jest znaczna połowa mniej z racji tego, że mój makijaż oka kończy się na użyciu zalotki + tuszu do rzęs aha i biała kredka na linie wodną - właśnie nie używasz żadnej kredki na linie wodną ?
OdpowiedzUsuń@Mary, tak, to właśnie ta paleta!! Uwielbiałam ją, do teraz używam dwóch fioletów, najjaśniejszego cienia i czasem rozświetlaczy :)
OdpowiedzUsuń@Rehab, niestety ze względu na to, że noszę soczewki, kreska znika mi z linii wodnej w mgnieniu oka i zostają nieestetyczne resztki na środku, znacznie lepiej wygląda to więc kiedy nie użyję niczego. Szkoda, lubię siebie z czarną kreską w tym miejscu.
OdpowiedzUsuńno tak : soczewki to całkowicie zmienia postać rzeczy jeżeli chodzi o linie wodną :D
OdpowiedzUsuńtak patrzę na ten grubaśny pędzel z Sephory on wygląda mniej więcej jak ten grubaśny z Eco Tools :D
OdpowiedzUsuń@Rehab, różnica w szybkości znikania kredki z linii wodnej jest niestety bardzo widoczna.
OdpowiedzUsuńStrasznie dużo tego, ja potrzebuje kremu matującego, podkładu, trochę pudru sypkiego, różu, błyszczyka, tuszu i czasami eyelinera albo jakiegoś cienia ;)
OdpowiedzUsuńMi w najbardziej minimalistycznej wersji makijażu wystarczy podkład, puder i tusz do rzęs ;d
OdpowiedzUsuńsporo tego, a najbardziej zaskoczyła mnie ilość pędzli :D
OdpowiedzUsuńłał myślałam że to na co dzień
OdpowiedzUsuńnaprawdę sporo pędzli
ale naprawdę świetny sposób na TAG :)
U mnie wychodzi podobnie jeśli chodzi o kosmetyki, bo co do pędzli to ja nawet tylu nie posiadam ;)
OdpowiedzUsuńSuper makijaż :)
OdpowiedzUsuńBardzo dużo :D Ja też nie mam aż tylu pędzli :< Ale bardzo ładnie Ci to wyszło :)
OdpowiedzUsuńale duzo tego.... mi 1/4 z tego starcza;)
OdpowiedzUsuńwooow :) Em, jakbym miała kazdego pędzla użyć to 3 h wyciete z zycia :P
OdpowiedzUsuńna początku myślę, że całkiem dużo tego, ale tutaj baza, tam korektor, cienie i się zbieeeera.
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze kiedyś pokażesz ile produktów używasz do codziennego makijażu?:)
a mogłabyś mi jeszcze powiedzieć czy ten puder fix&matt ma w składzie talk?
OdpowiedzUsuń@Alena, chyba wkrótce pokażę, bo wydaje mi się, że nie wszyscy dokładnie przeczytali ten wpis :)
OdpowiedzUsuń@Alena, nie ma talku w składzie.
OdpowiedzUsuńNo, ja podobną ilość produktów potrzebuję do umalowania się ;)
OdpowiedzUsuńW taką pogodę jak dziś, tj. blisko 30stopni potrzebuję: zalotki, tuszu i czarnej kredki (do dolnej powieki oczywiście).
OdpowiedzUsuńA jak jest zimniej to nie wiele więcej...
sporo tego ;)
OdpowiedzUsuńStrasznie chciałabym zobaczyć Twój makijaż w całości a nie tylko takie wycinki :)
OdpowiedzUsuń@Design your life, jeśli znajdziesz sposób na przedstawienie całego makijażu bez pokazywania twarzy, daj znać! ;)
OdpowiedzUsuńEm, a tak z ciekawości: ile czasu spędziłaś przed lustrem?
OdpowiedzUsuńja tyle nie potrzebuję :)
OdpowiedzUsuń@zoila, ciężko mi ocenić, bo cały czas coś zmieniałam i eksperymentowałam. Zakładam, że z przygotowanymi produktami i jasną koncepcją nie zajmie mi to więcej niż pół godziny :)
OdpowiedzUsuńDuużo tego :D
OdpowiedzUsuńMakijaż fajny :)
sporo tego :)
OdpowiedzUsuńjak na wyscie ok ale pedzli i tak mega duzo
OdpowiedzUsuńmasz bardzo dużo pędzli ;)
OdpowiedzUsuńDlaczego od razu amatorszczyzna? wg mnie oczko bardzo ladnie sie prezentuje + do tego cudne usta:) Jestem na TAK.
OdpowiedzUsuńFajny pomysl na podsumowanie tego typu, az musze z ciekawosci zrobic przeglad ile czego uzywam podczas robienia makijazu. Zgapie formule;)
tyle pedzli do makijazu? masakra... faktycznie amatorszczyzna, ja tez nie mam zamiaru zostac wizazystka, ale zdecydowanie lepiej mi wychodzi,a i mniej pedzli potrzebuje. btw, tak myslalam, ze nie umiesz sie malowac-wnioskowalam to po kazdym swatchu eyelinera na Twoich powiekach w poprzednich postach. tragiczna kreska :/ tylko zastanawia mnie na co Ci tyle kosmetykow kolorowych?? kazda limitka i Ty cos kupujesz, po co skoro ich nie zuzyjesz? jak np te wszystkie rozswietlacze z essence?? nie mam zamiaru wlazic Ci do portfela tylko mnie to zastanawia czy jest sens kupowac hurtowe ilosci kosmetykow a potem wyrzucac je do kosza.... to moze chociaz jakies rozdania zrob, bo zaloze sie ze niektore rzeczy sa tylko raz 'mazniete'.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńU mnie dzieje sie to samo tylko pedzli mniej:) tzn mam spora zbieranine,ale przy makijazu szlag mnie trafia jak sie mecze,zeby znalezc co potrzebuje ;)
OdpowiedzUsuńpiękny makijaż oka ;)
OdpowiedzUsuńmakijaż piękny :D
OdpowiedzUsuńja potrzebuję zdecydowanie mniej kosmetyków :D może dlatego, że nigdy nie nakładam cieni, bo najzwyczajniej w świecie nie umiem ;)
pozdrawiam! :D
hehe to chyba nawet ja mimo ze jestem wizazystką potrzebuję mniej;p
OdpowiedzUsuńja też potrzebuje pare produktów
OdpowiedzUsuńNo sporo tego - ja potrzebuję mniej.
OdpowiedzUsuńoj ja do wyjsciowego makijazu uzywam chyba 1/3 tego. :P
OdpowiedzUsuńMakijaz przepiekny :) wykonalas go idealnie :)
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa ile zajmuje Ci czasu taki codzienny makijaż? :)
OdpowiedzUsuń@sauria80, możesz się domyślić czytając najnowszy wpis o moim codziennym makijażu ;)
OdpowiedzUsuńSama nie mam aż tylu pędzli:) Makijaż ładny.
OdpowiedzUsuńświetny makijaż oka, bardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuńOczko bardzo mi się podoba :) Ilość pędzli i kosmetyków mnie przeraziła w stosunku do efektu, ale każdy się maluje tak jak mu wygodnie :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią obejrzałabym więcej Twoich propozycji :)
Połowy z tego:)
OdpowiedzUsuń